Publikacje

Było gryfnie – czyli Auto Fart Rally po Rajdzie Śląska

Dodane: 10.09.2019



Rajd, rajd i po rajdzie! Założenie załogi Auto Fart Rally przed Rajdem Śląska było proste: jechać na cołki karpyntel. Jak mówili, tak zrobili, bo na metę wjechali jako zwycięscy rajdu w klasie HR4 z prawie dwuminutową przewagą nad drugim zawodnikiem, zajęli ósme miejsce wśród wszystkich samochodów z napędem na jedną oś i – co może być najważniejsze – przełamali nie najszczęśliwszą passę, która towarzyszyła im na wszystkich poprzednich eliminacjach… 



Jurek: Sprawy sobie nie zdajecie, ile ten rajd dostarczył emocji. Tym razem głównie pozytywnych! Jestem bardzo szczęśliwy, że dotarliśmy do mety bez większych przygód, bez błędów, prezentując tempo, z jakiego jestem zadowolony, z dużą przewagą czasową! Patrząc na wynik z Rajdu Śląska powiem, tylko, że strasznie żałuję, że na Świdnickim i Nadwiślańskim borykaliśmy się z problemami sprzętowymi, a na Rzeszowskim „zadaliśmy szyku”…

Maciek: Nie ukrywam, że trochę bałem się Jurkowej strategii zakładającej, że nie będziemy zwalniać, a wręcz przeciwnie… Nie wiem czy umiecie sobie to wyobrazić, ale komenda „zaufaj”, którą Jurek postanowił wprowadzić do opisu, trochę mnie zaniepokoiła… No, ale muszę przyznać, że w paru miejscach widziałem, że chłop faktycznie ufa. Ufa oponie, ufa zawieszeniu, ufa mnie, ufa horoskopowi (śmiech). W sumie powiem, iż Rajd Śląska wyszedł nam całkiem zgrabnie!

Jurek: Z tym zaufaniem to też było tak różnie. Najmniej ufałem na ostatnim odcinku (śmiech), bo przecież zawsze coś nam niedomagało na samiuteńkim końcu rajdu… Tym razem oczywiście też, gdy okazało się, że dwie śruby w prawym przednim kole wybrały wolność. Oczywiście ja nikogo nie trzymam na siłę, więc jak zrobiły tak, jak chciały, a my ostatni odcinek przejechaliśmy ciut wolniej. Zapasu czasowego mieliśmy dużo (śmiech).
Generalnie rajd oceniam na plus. Dobrze usytuowana strefa serwisowa, dobra oprawa medialna, całkiem ciekawe odcinki (aczkolwiek wiemy, że można było znaleźć na śląskiej ziemi dużo bardziej wymagające trasy). Osobiście nie lubię oesów takich jak w Mikołowie albo pod Stadionem, ale duża obecność kibiców wynagrodziła mi tę niechęć.

Maciek: Jestem podobnego zdania. Również pozytywnie oceniam rajd. Mnie osobiście odcinki typu medialnego nie przeszkadzają, bardziej niepokoiła mnie kilometrowa prosta przez las, chociaż rozumiem, że rajd, aby był ciekawy, musi być różnorodny.



W tym miejscu bardzo chce podziękować Organizatorowi i Gospodarzom za organizację tej imprezy!

Jurek: Dziękuję naszym partnerom za umożliwienie wzięcia udziału w tym rajdzie. Bez zaangażowania tych ludzi i firm nie byłoby pierwszego miejsca: Rozmus Photography, Akademia Przyszłego Kierowcy Rajdowego, Auto-Fart, swiezowyciskaj.pl - top commercial juice solutions, Petrosklep, ebuciki.com, GS MOTO Sklep motoryzacyjny, Racing Factory, Auto Naprawa Patecki.

Zdjęcia: Rozmus Photography
Reklama
Reklama