Rajd Dakar 2027 zmieni gospodarza. Organizatorzy potwierdzili, że przyszłoroczna edycja legendarnego maratonu nie odbędzie się w Arabii Saudyjskiej. Wśród rozważanych lokalizacji pojawiają się Hiszpania, Portugalia i Maroko, co może oznaczać powrót Dakaru do jego afrykańskich korzeni. Dla polskiego Kamena Rally Team, triumfatora Dakar Classic 2026 w kategorii ciężarówek, nadchodząca edycja będzie wyjątkowym wyzwaniem sportowym i logistycznym.
Dakar 2027 poza Arabią Saudyjską. Czy legendarny rajd wróci do Afryki?
Po siedmiu kolejnych edycjach rozegranych w Arabii Saudyjskiej Rajd Dakar ponownie zmieni lokalizację. 25 października organizatorzy z Amaury Sport Organisation (ASO) oraz Saudi Motorsport Company oficjalnie potwierdzili, że zawody zaplanowane na styczeń 2027 roku odbędą się poza dotychczasowym gospodarzem.
Powodem decyzji jest sytuacja bezpieczeństwa w regionie Bliskiego Wschodu. Organizatorzy zapewniają, że rajd zostanie przeprowadzony, choć jego ostateczna lokalizacja wymaga jeszcze potwierdzenia.
Według nieoficjalnych informacji jednym z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy jest rozpoczęcie rywalizacji w Europie, na terenie Hiszpanii lub Portugalii, a następnie przeniesienie jej do Maroka. Taki wariant oznaczałby symboliczny powrót do Afryki, z którą historia Dakaru była związana przez pierwsze trzy dekady istnienia imprezy.
Nie byłaby to jednak zmiana na stałe. Organizatorzy zapowiedzieli już powrót rajdu do Arabii Saudyjskiej w 2028 roku, podczas jubileuszowej, 50. edycji.
Maroko i Sahara mogą przywrócić Dakarowi jego historyczny charakter
Afrykańskie bezdroża przez lata definiowały charakter najtrudniejszego rajdu terenowego świata. Począwszy od pierwszej edycji rozegranej na przełomie 1978 i 1979 roku, trasy prowadzące z Europy przez pustynie północnej i zachodniej Afryki stały się symbolem ekstremalnej rywalizacji.
Ostatni Dakar na kontynencie afrykańskim odbył się w 2007 roku. Edycję 2008 odwołano ze względów bezpieczeństwa, a w latach 2009–2019 rajd rozgrywano w Ameryce Południowej. Od 2020 roku zawodnicy rywalizowali w Arabii Saudyjskiej.
Ewentualny powrót do Maroka oznaczałby konfrontację z pustynnym terenem, kamienistymi drogami, górami i wydmami Sahary. Dla wielu załóg byłaby to okazja do zmierzenia się z warunkami znanymi z najbardziej pamiętnych edycji rajdu.
Taką perspektywę z zainteresowaniem obserwują również zawodnicy polskiego Kamena Rally Team.
Kamena Rally Team po historycznym triumfie w Dakar Classic 2026
Polska ekipa przystępuje do przygotowań do kolejnego sezonu z niezwykle cennym doświadczeniem. Podczas Dakar Classic 2026 załoga w składzie Tomasz Białkowski, Dariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki odniosła historyczne zwycięstwo w klasyfikacji ciężarówek.
Polacy wystartowali legendarnym, dwusilnikowym DAF-em 3300 „The Bull”, konstrukcją z 1985 roku związaną z holenderskim rajdowcem Janem de Rooyem.
Kamena Rally Team został pierwszą polską ekipą, która wygrała klasyfikację ciężarówek Dakar Classic. Co więcej, zajął dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej wszystkich pojazdów historycznych.
Jednym z najbardziej spektakularnych momentów tegorocznej rywalizacji było zwycięstwo Polaków na trzecim etapie w klasyfikacji generalnej Dakar Classic. Po raz pierwszy w historii tej rywalizacji ciężarówka okazała się najlepsza spośród wszystkich startujących pojazdów.
Teraz przed zespołem pojawia się możliwość kolejnego historycznego występu – tym razem potencjalnie na afrykańskich trasach.
Dariusz Baśkiewicz: Cieszy nas perspektywa powrotu na trasy starego Dakaru
Nawigator Kamena Rally Team przyznaje, że wizja przeniesienia rywalizacji do Afryki ma dla zespołu szczególne znaczenie.
„Cieszy nas perspektywa powrotu na trasy starego Dakaru. To rajd, który przez lata budował swoją legendę właśnie w Afryce. Dla nas będzie to kolejny rozdział po historycznym sukcesie, który osiągnęliśmy w tym roku. Oczywiście czekamy na oficjalne informacje organizatora, bo dopiero wtedy będziemy mogli rozpocząć szczegółowe planowanie logistyki” – mówi Dariusz Baśkiewicz.
Polska ekipa ma doświadczenie ze startów w europejskich rajdach terenowych, ale warunki afrykańskie stanowiłyby dla niej nowe wyzwanie.
„Europa charakteryzuje się przede wszystkim trasami, które w dużej mierze prowadzą po istniejących drogach. Wiem, czego się spodziewać i jak przygotować się do takiej rywalizacji. Maroko, zakładając, że właśnie tam odbędzie się większość afrykańskich odcinków, będzie dla nas nowym wyzwaniem. To perspektywa zmierzenia się z legendarnymi piaskami Sahary, z którymi dotychczas nie mieliśmy okazji rywalizować” – dodaje nawigator.
Tomasz Białkowski: Afryka będzie dla nas nowym rozdziałem
Zmiana lokalizacji nie oznacza jedynie nowych krajobrazów. Dla kierowców i mechaników jest przede wszystkim koniecznością dostosowania pojazdu oraz sposobu jazdy do odmiennych warunków terenowych.
W przypadku historycznego DAF-a 3300 znaczenie będą miały odpowiednie przygotowanie układu napędowego, zawieszenia, ogumienia i zaplecza serwisowego.
Tomasz Białkowski, kierowca Kamena Rally Team, podkreśla, że mimo bogatego doświadczenia zespołu afrykańska edycja stanowiłaby zupełnie nowe doświadczenie.
„Teren w Europie znamy, więc pod tym względem nie będzie to dla nas niespodzianka. Wiemy, czego można spodziewać się na europejskich trasach i jak przygotować do nich samochód. Jeśli jednak rajd rzeczywiście przeniesie się do Afryki, będzie to dla nas nowy rozdział. Na afrykańskich trasach jeszcze nie startowaliśmy, dlatego czeka nas wiele nauki i zupełnie nowe doświadczenia” – mówi Białkowski.
Dakar Classic to nie tylko prędkość. Liczą się precyzja i nawigacja
Ewentualna zmiana kontynentu będzie szczególnie istotna w formule Dakar Classic, która różni się od głównej rywalizacji Rajdu Dakar.
W zawodach pojazdów historycznych o sukcesie nie decyduje wyłącznie jak najszybsze pokonanie trasy. Kluczowe znaczenie mają jazda na regularność, utrzymywanie określonego tempa i precyzyjna nawigacja.
Odchylenia od założonych parametrów oraz błędy podczas prób nawigacyjnych skutkują punktami karnymi.
Afrykański teren mógłby więc postawić przed załogami dodatkowe wymagania. W warunkach pustynnych szczególnie istotna staje się umiejętność prawidłowej oceny podłoża, wyboru trasy i utrzymywania założonego tempa mimo zmieniających się warunków.
Dla Kamena Rally Team byłby to kolejny sprawdzian współpracy całej załogi oraz niezawodności ponad 40-letniej ciężarówki.
Łukasz Gogulski przed debiutem w Rajdzie Dakar
Nowa edycja zapowiada się szczególnie interesująco dla Łukasza Gogulskiego, mechanika Kamena Rally Team, który przygotowuje się do swojego pierwszego udziału w Dakarze.
„To będzie mój debiut w Dakarze i bardzo się cieszę, że może się on odbyć właśnie w takim momencie. Jeśli rajd wróci do Afryki, będę miał okazję poznać go w miejscu, z którym związana jest jego największa legenda. To wyjątkowa perspektywa – rozpocząć swoją przygodę z najtrudniejszym rajdem świata właśnie tam, gdzie wszystko się zaczęło” – przyznaje Gogulski.
Jego zadaniem będzie między innymi utrzymanie sprawności technicznej historycznej ciężarówki w wymagających warunkach wielodniowego maratonu.
W Dakar Classic doświadczenie zaplecza technicznego i umiejętność szybkiego usuwania usterek mogą mieć równie duże znaczenie jak praca załogi na trasie.
Nowa trasa Dakaru oznacza logistyczną rewolucję
Z perspektywy zespołów rajdowych przeniesienie zawodów na inny kontynent to operacja znacznie bardziej skomplikowana niż zmiana miejsca startu.
Konieczne jest ponowne zaplanowanie transportu samochodów, części zamiennych, narzędzi, wyposażenia serwisowego oraz całej infrastruktury umożliwiającej funkcjonowanie zespołu podczas wielodniowej rywalizacji.
„Dakar to ogromne przedsięwzięcie logistyczne. Musimy pamiętać, że kilkanaście odcinków specjalnych wymaga rozbudowanego zaplecza – zarówno technicznego, jak i socjalnego. Inaczej planuje się transport i serwis w Arabii Saudyjskiej, inaczej w Europie, a jeszcze inaczej w Afryce. Czekamy na dokładne informacje od organizatora, żeby jak najszybciej przebudować nasz plan i przygotować zespół na nową rzeczywistość” – wyjaśnia Tomasz Białkowski.
Istotny będzie również czas. Organizatorzy muszą przygotować alternatywną lokalizację rajdu na zaledwie kilka miesięcy przed planowanym startem, a zespoły dostosować do nowych warunków swoje harmonogramy i budżety.
Co dalej z Dakarem 2027 i startem Kamena Rally Team?
Na ten moment pewne jest, że Dakar 2027 odbędzie się poza Arabią Saudyjską. Dokładna lokalizacja i przebieg trasy mają zostać przedstawione przez organizatorów w osobnym komunikacie.
Jeżeli potwierdzi się scenariusz łączący europejski prolog z rywalizacją w Maroku, kibice będą świadkami jednego z najciekawszych zwrotów w najnowszej historii rajdu.
Dla polskiego Kamena Rally Team będzie to okazja do kontynuowania historii zapoczątkowanej zwycięstwem w Dakar Classic 2026.
Przed zespołem pozostają przygotowania techniczne, testy i planowanie logistyczne. Najważniejszą niewiadomą jest jednak wciąż trasa przyszłorocznej edycji.
Jedno nie ulega wątpliwości: niezależnie od miejsca rozegrania Dakaru 2027, poprzeczka dla triumfatorów klasyfikacji ciężarówek będzie zawieszona wysoko. A jeśli rajd rzeczywiście powróci na afrykańskie pustynie, polski DAF „The Bull” będzie miał okazję ponownie zmierzyć się z terenami, które stworzyły legendę Dakaru.