Publikacje

Broc Parkes wzmocni skład Wójcik Racing Team podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans!

Dodane: 10.02.2020

Do składu w mistrzostwach świata FIM Endurance World Championship dołącza gwiazda wyścigów motocyklowych. Australijczyk Broc Parkes, w polskich barwach, zadebiutuje już w kwietniu. -Możemy być na podium, a nawet wygrać! - prognozuje Parkes.  

Mowa oczywiście o klasyku wyścigów długodystansowych, 24-godzinnym Le Mans. 18 kwietnia do boju wystawione zostaną tradycyjnie dwie ekipy Wójcik Racing Team. Z numerem 777 w Pucharze Świata, czyli klasie Superstock ścigać będzie się niedawno ustanowiona reprezentacja Polski, w składzie Marek Szkopek, Adrian Pasek i Artur Wielebski. Aktualnie ta ekipa znajduje się na czwartej pozycji. Drugi zespół startuje w specyfikacji EWC i w jego składzie znaleźli się zagraniczni zawodnicy, w podstawowym składzie jest to Gino Rea, Christoffer Bergman i Axel Maurin. Komplikacje pojawiły się w związku z wystawieniem Christoffera w pełnym cyklu mistrzostw świata WorldSBK, szwedzki zawodnik w ten sam weekend będzie walczył o punkty w Assen.



-W tym sezonie postawiliśmy na mistrzostwa świata. Start w Supersport 600 w serii WorldSBK to ogromne przedsięwzięcie, wymagające od nas praktycznie budowy nowego zespołu, stworzonego pod ten cykl. Ale nie mamy zamiaru odpuszczać wyścigów endurance, które dla nas pozostają totalnym priorytetem- zaznacza szef zespołu, Grzegorz Wójcik. -Co więcej właśnie stoimy przed ogromną szansą na podwójne podium całego sezonu. Oba składy są blisko tego celu. Pamiętajmy, że drużyna 77 jest aktualnie sklasyfikowana na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej. Na Le Mans jedziemy z 48 punktami na koncie, we Francji do zdobycia jest łącznie 65 punktów, więc jest to runda która może przesądzić o całym sezonie. Mamy zakusy, by stanąć na podium sezonu 2019-2020, więc zastępstwo na ten decydujący wyścig, musiało być mocne. Wierzę, że skład Gino Rea, Axel Maurin i Broc Parkes jest w stanie nie tylko przysporzyć kibicom wielu pozytywnych emocji, ale wynieść polską flagę na maszt nad torem Bugatti.
Broc Parkes zasłynął swoimi sukcesami w mistrzostwach świata Supersport, ale ścigał się także w British Superbikes i MotoGP. W FIM Endurance World Championship ma także bardzo duże doświadczenie, do tej pory startował on w barwach fabrycznego zespołu Yamahy. I chociaż na wstępnej liście zawodników zgłoszonych na wyścig Le Mans, pojawił się jako rezerwowy w zespole YART, finalnie pojedzie w pierwszym składzie Wójcik Racing Team i nie ukrywa radości z tego faktu.

 -Znam Gino od wielu lat, ścigałem się z nim i wiem, że jest szybki. Axel jest również jest szybkim zawodnikiem, świetnie więc mieć w ekipie topowych kierowców- podkreśla Broc Parkes. - Myślę, że możemy być bardzo mocnym zespołem, nie tylko ukończyć 24-godzinny wyścig, ale i być na podium, a nawet go wygrać! Osobiście, uwielbiam Le Mans, to kultowy wyścig, super klimat, tłumy kibiców. Ja przygotowuję się do sezonu u siebie w Australii i jestem bardzo zmotywowany. Nie mogę się doczekać!

24 Hours Motos wystartuje w sobotę 18 kwietnia. Do trzeciej rundy sezonu, zgłosiło się 57 zespołów, 36 z nich to zespoły zakontraktowane na pełen sezon. Po dobowych zmaganiach we Francji, w tym sezonie pozostaną już tylko dwa ośmiogodzinne wyścigi- w Oschersleben i japońskiej Suzuce.



Reklama
Reklama
Reklama