Publikacje

Sukurs Rally Team podczas 1KJS Rajd Lubawski

Dodane: 29.06.2016

wkrfh

 

W dniach 11-12 czerwca odbył się 1 KJS Rajd Lubawski o puchar Burmistrza Lubawy, w którym mieliśmy przyjemność wystartować i sprawdzić się na tle konkurencji. Do ostatniej chwili zgłoszenia nie były znane, więc nie mieliśmy pojęcia z jakimi załogami przyjdzie nam się zmierzyć. Auto czekało już na nas w Iławie po poprzednim rajdzie, wobec czego serwis sprowadził się do wymiany kół. Wieczorny prolog, nie wliczany do klasyfikacji rajdu, potraktowaliśmy treningowo, jednak mimo to uzyskaliśmy na nim drugi wynik. W nagrodę za uczestnictwo w prologu otrzymujemy pamiątkowe statuetki wręczane przez Radek Typa, co stanowi dla nas wielką nobilitację.

 

W niedzielę rano, w pełni skoncentrowani startujemy zatem do pierwszej pętli. Za cel stawiamy sobie szybką i czystą jazdę. Odcinki, choć krótkie, są dość techniczne i obfitują w dużą liczbę czyhających pułapek. Na pierwszym i trzecim odcinku notujemy trzecie czasy i pomimo trącenia beczki zajmujemy czwarte miejsce w klasyfikacji pierwszej pętli ze stratą ok. 2 sekund do lidera.

 

Na pierwszym odcinku drugiej pętli postanawiamy zaatakować. Uzyskujemy pierwszy czas odcinka i z przewagą 6 sekund obejmujemy pozycję lidera, której nie oddajemy już do końca. Kolejne dwa odcinki również przejeżdżamy czysto, dzięki czemu z bezpieczną przewagą 8 sekund wygrywamy rajd.

 

Dziękujemy organizatorom (Lubawski Klub Rajdowy) za organizację oraz wspaniałą atmosferę a także kibicom, którzy licznie przybyli na odcinki. Za rok pojawimy się znowu:)

 

12ekjfhw2

Mariusz Rybiński: To był bardzo ważny dla mnie rajd, o znaczeniu sentymentalnym. Pochodzę z Iławy, więc to moje rodzinne strony. Chcieliśmy się pokazać z jak najlepszej strony. Masa ludzi trzymała za nas kciuki i obiecaliśmy im, że powalczymy o zwycięstwo. Rajd sprawił nam wiele radości i mieliśmy satysfakcję z rywalizacji z najlepszymi. Na pewno pojawimy się w kolejnej edycji tego rajdu, z uwagi na fantastyczną atmosferę podczas tego rajdowego święta. Dziękujemy przede wszystkim kibicom, organizatorom oraz sponsorom rajdu, którzy zaskoczyli nas ogromem nagród;)

 

Piotr Jamroziak: Rajd, choć krótki, nie należał do najłatwiejszych, ale solidne zapoznanie z trasą pozwoliło nam na perfekcyjną realizację celu, a nasi rywale nie ustrzegli się błędów. Dziękuję Mariuszowi za skuteczne dowiezienie nas do mety!

 

wfh