Publikacje

Motointegrator Classicauto Cup rozpoczyna sezon klasyków

Dodane: 11.04.2016

sZrUlVdrQQfpin1D4kxswXeHFs11oibbM4rrDrC9KBgqbvnt5YIzS3nn KAFqeBP19 U26WtaRSt tsQ5LdZtwu6hYch6z2J7 lkmthW6MyAwEK0gsWdCJ 5DTWp8VUY03nTZVe G3UdWui7jKcsiItxJDBS6iMPk6dJJhCbroJsf 1ZKxQ63G3f AvzyGbleDWjLQ9EtrxTB9PpkQ1ogCpdQKhphylesV5cyMXQLBPiKP4zX8xETC7L9 L7mdXUt EajSoZd2O36jXKcAW4bOMu360p5qiYm Msz2Hg8RIDbIk0HT4nDU2w0VMu2PFBa4yDX 8vPur2a2kEyeYHJIXfDASmge33Ms2qtDOHYfrjmdc j 4HLrXm2Npp3oJY8qTBedUiCYlTq MukSyya2Yf5qBENt9GbqLv2vknorI

 

Początek kwietnia w tym roku zwiastował długo wyczekiwane rozpoczęcie sezonu motoryzacyjnego w Polsce. Wtedy też na terenie MotoParku Ułęż odbyła się pierwsza eliminacja Motointegrator Classicauto Cup. Impreza stale się rozwija i cieszy się rosnącym zainteresowaniem pasjonatów pojazdów klasycznych i sportów samochodowych, o czym świadczyć może rekordowa frekwencja. 
W ciągu dwóch dni, na terenie ośrodka swoje umiejętności sprawdzało ponad 200 kierowców! Wielu z nich w cyklu wzięło udział po raz pierwszy.
„Był to mój pierwszy start w Classicauto Cup. Jadąc za kółkiem Fiata Coupe 2.0 20V Turbo zostałem zaklasyfikowany do III grupy – youngtimer classic. O imprezie dowiedziałem się od przyjaciół z Fiat Coupe Klub Polska, którzy zachęcili mnie do udziału. I nie żałuję. Jeśli auto na to pozwoli, wystartuję we wszystkich zaplanowanych na ten rok rundach. Jest to impreza skierowana do pasjonatów, którzy chcą się pościgać i nacieszyć swoimi klasykami, testując je w kontrolowanych warunkach. Najbardziej urzekła mnie atmosfera w pit stopie. Mimo, że budżety są różne, zbierają się tu prawdziwi miłośnicy motoryzacji” – swój pierwszy start komentuje Artur Skłodowski, który w swojej klasie, jak również 
w Pucharze FCA wywalczył III miejsce.

zUJ14q199e9dAUnm8VzG4bWnRbIEJiuCyq4wRy2ZInIFmJKzDT dIF4lzwx7IiQs42OV2aQK6XH8CkzjK 0ibUUyzngkOdL3J7gFs2t Sm1pPeLPHxl0ChiTbjZR6UZ04IKpkExh42YU1D6kskQOUvCTvvXcvRcEQgGo648OzTy8 1

 

Bieżący rok to zapowiedź wielu zmian i niespodzianek w cyklu Motointegrator Classicauto Cup. Pierwszy Track Day w Ułężu został podzielony na dwa dni atrakcji. W sobotę uczestnicy mieli do dyspozycji zabezpieczoną trasę treningową o długości około 3,5 km. W drugiej części dnia, wszyscy chętni mogli wziąć udział w zorganizowanym na fragmencie trasy wyścigu równoległym, gdzie możliwe było podjęcie bezpośredniej rywalizacji z pozostałymi zawodnikami, co prowadziło do wielu ciekawych pojedynków.  

Pogoda dopisała, a na trasie mogliśmy podziwiać w akcji rozmaite auta, poczynając od licznej grupy old i youngtimerów, przez amerykańskie Muscle Car, po współczesne auta rajdowe, które pojawiły się za sprawą odrębnego Pucharu WRC Challenge. W treningu udział wzięli także studenci Politechniki Warszawskiej z zespołu WUT Racing, którzy wraz z innymi uczestnikami testowali możliwości nowego bolidu WUT 2, przygotowując się do swoich rozgrywek.

 

6QW8cZhcrnkAmvKLxSO5oTwAsqq5G1eJMNF0mhzjcc4Y3ydCGSmBVp8raoHFDqbdaAsIcRzGz9odsz6eORMrPkNrAvj41kY0lmCpAbnALg21yLdpSave8RWZrjBxqrHO0gXwmqasfuxXgN7xebSNlkWj9Hm5H7vgDjmR113B5RUE


Właściwa rywalizacja rozpoczęła się natomiast w niedzielę. Dwa przejazdy zapoznawcze i  5 prób sprawnościowych wliczanych do klasyfikacji dało łącznie około 35 km sportowej przygody. Trasa zdecydowanie szybka, aczkolwiek bezpieczna i uniwersalna, na co organizatorzy kładą szczególny nacisk.
Eliminacje Motointegrator Classicauto Cup prowadzone są w oparciu o podział na 6 grup i w ich ramach poszczególne klasy pojemnościowe, dzięki czemu szanse zawodników są wyrównane.
W sezonie 2016, w zależności od posiadanego auta, oprócz udziału w ogólnej klasyfikacji możliwe jest też konkurowanie w innych pucharach, w tym: Mercedes Challege, Muscle Car Challenge, Toyota, Fiat Chrysler Automobiles czy też Pucharze Pań. Kobiet zaś jest coraz więcej.


„Panie idealnie wpasowały się w klimat imprezy i zdecydowanie nie pozostają w tyle. Są tak samo profesjonalne i zdeterminowane w boju jak mężczyźni.” podsumowuje jedna z zawodniczek - Iga Dobczyńska z Green Race Team.

Motointegrator Classicauto Cup to nie tylko rywalizacja sportowa. To przede wszystkim piknik rajdowo-wyścigowy – czyli doskonały sposób na spędzenie wolnego czasu i poznanie ludzi zafascynowanych motoryzacją.

 „Muszę przyznać, że największe wrażenie wywarł na mnie klimat tej imprezy. Uczestnicy przejeżdżają z rodzinami czy przyjaciółmi, nierzadko też ze swoimi połówkami by spędzić czas w zgodzie z pasją. Wszystko ma charakter pikniku, na którym można wyjeździć się autem pod okiem profesjonalistów 
i przeżyć wspaniały dzień w gronie pozytywnych ludzi na świeżym powietrzu” dodaje Iga.

 

Na kolejną rundę zapraszamy już 2 i 3 maja na Tor Kielce.

image004

 

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama