Lipcowa, III runda Mistrzostw i Pucharu Polski Pit Bike SM otwiera wakacyjne zmagania na torach pit bike. Już 4 i 5 lipca do Starego Kisielina zjadą zawodnicy z całego kraju. Zaproszeni są także lokalni fani Pit Bike. To świetna okazja, by rozwinąć swoją pasję!
Półmetek sezonu i kolejna okazja, by spróbować swoich sił. Zawody pit bike to nie tylko rywalizacja o punkty i miejsca w sezonie, ale także świetna przygoda i możliwość jazdy na profesjonalnym torze.
-Startowałem wielokrotnie w zawodach pit bike na tym obiekcie i śmiało mogę stwierdzić, że gwarantuje dużo sportowych emocji, świetną naukę i bardzo ciekawe ściganie. Wallrav Race Center to obiekt, który bardzo dobrze pasuje do specyfiki wyścigów pit bike. Tor jest techniczny, ale jednocześnie płynny. Mamy tutaj szeroką nitkę, sporo różnorodnych zakrętów, od szybkich łuków po ciasne nawroty, dzięki czemu zawodnicy mogą pracować nad każdym elementem jazdy. Osoby rozpoczynające przygodę z pit bike'ami mogą bezpiecznie rozwijać umiejętności i poznawać podstawy ścigania, natomiast bardziej zaawansowani zawodnicy mają tutaj wiele miejsc do walki o każdą dziesiątą sekundy. Charakter obiektu sprawia, że różnice pomiędzy zawodnikami często są minimalne, a wyścigi bardzo widowiskowe - mówi Oleg Pawelec dwukrotny mistrz Polski Superstock 1000 w wyścigach motocyklowych.
Sport, integracja i dobra zabawa
Domowej rundy nie może doczekać się debiutujący w tym sezonie team Dwa Kółka i Spółka. -To dla nas wyjątkowy sezon, ponieważ po raz pierwszy startujemy w Mistrzostwach i Pucharze Polski Pit Bike SM. Sama szkółka Dwa Kółka i Spółka jest bardzo świeżą inicjatywą, regularne treningi na podpoznańskich Bednarach rozpoczęliśmy pod koniec ubiegłego sezonu, dlatego tym bardziej cieszy nas tempo rozwoju całej grupy. Od początku zależało mi na stworzeniu miejsca, w którym młodzi zawodnicy będą mogli nie tylko doskonalić swoje umiejętności, ale także budować prawdziwy zespół. Wspólne wyjazdy na zawody okazały się pod tym względem bezcenne. Integrują, uczą współpracy i wzajemnego wsparcia, a przy tym są po prostu świetną zabawą. Największą satysfakcją jest to, jak szybko nasi zawodnicy nabierają doświadczenia i pewności siebie. Z każdą rundą widać ich postęp, dlatego z dużą radością przyjeżdżamy na półmetek sezonu, na naszą domową rundę rozgrywaną na najbliższym nam torze - podkreśla Krzysztof Żyła, instruktor sportu motocyklowego PZM i techniki jazdy.

Dla każdego jest miejsce - klasa AMATOR i Junior RIDE
Zawody pit bike to także świetne miejsce dla osób indywidualnych, które chcą zasmakować wyścigów i niekoniecznie są przekonane czy to dla nich. Najprostsza dla dorosłych - klasa Amator. Wystarczy minimotocykl YCF, MRF lub KAYO, strój motocyklowy i ukończone 18 lat.
-Według mnie klasa Amator to świetny pomysł, bo każdy może spróbować. Jest luźniejszy regulamin, nie trzeba się skupiać na przygotowaniu motocykla czy formalnościach. Ja nigdy wcześniej nie startowałem w żadnych zawodach, mój debiut był właśnie na zawodach pit bike na Kartodromie w Bydgoszczy i bardzo mi się podobało - opowiada Dymitr Toniarz.
Dla najmłodszych są jazdy Junior RIDE. To ciesząca się ogromną popularnością formuła dla dzieci od 6.do 14.roku życia, które dopiero zaczynają, nie mają jeszcze licencji, ale już zaczynają się uczyć zasad wyścigowych. Więcej informacji można znaleźć na JuniorRIDE.pl, a koszt udziału to tylko 50 zł za dzień. Najważniejsze, to spakować się i przyjechać, resztę można załatwić na miejscu. Dla nieco starszych klasy Stock 90 czy Stock 125, szczegóły na stronie ZawodyPitBike.pl.